Trądzik piorunujący

Trądzik piorunujący to najostrzejsza odmiana trądziku. Najczęściej z tą przypadłością borykają się przedstawiciele płci męskiej w okresie pokwitania.

Zmiany skórne (ogniska zapalne) zazwyczaj pojawiają się na skórze twarzy, szyi, dekoltu oraz pleców. Ten rodzaj trądziku jest wymagający w leczeniu. Niezbędna jest natychmiastowa reakcja lekami doustnymi i miejscowymi.

Przyczyny trądziku piorunującego

To stan chrobowy, który nie do końca jest znany medycynie. Wynika to z faktu, iż pojawia się niezwykle rzadko.

Prawdopodobnie za powstanie trądziku pierwotnego odpowiadają zaburzenia układu odpornościowego, a konkretniej: błędna reakcja na bakterię Propionibacterium. Niestety, co do tej teorii nie ma żadnej pewności.

Za inną prawdopodobną przyczynę uchodzą zaburzenia hormonalne. Wszakże, trądzik ten pojawia się zazwyczaj w okresie pokwitania. Medycyna nie wyklucza również, że trądzik piorunujący jest chorobą dziedziczną.

Objawy trądziku piorunującego

Trądzik piorunujący objawia się poprzez silne zmiany skórne. Charakterystyczne dla trądziku piorunującego jest:

  • obejmuje obszar szyi, twarzy, dekoltu oraz plecó
  • początkowo przyjmuje formę ropną, a następnie martwiczą
  • mogą pojawiać się guzy, torbiele
  • w miejscach zmienionych chorobowo powstają blizny

Silne zmiany skórne mogą doprowadzić do gorączki, bólów stawów i mięśni. U pacjentów chorujących na tę przypadłość można zaobserwować także problemy z zanikiem mięśni, powiększenie wątroby oraz śledziony.

Trądzik piorunujący – jak leczyć?

W wielu przypadkach trądzik piorunujący wymaga hospitalizacji. Zmiany są na tyle silne, że oddziałują na cały organizm, dlatego też opieka kliniczna bardzo często jest niezbędna.

Na trądzik piorunujący stosuje się: leki doustne i leki o działaniu miejscowym.

Obecnie, według najnowszych badań – najlepszym środkiem w walce z trądzikiem jest izotretynoina. W początkowej fazie ten składnik może jednak doprowadzić do jeszcze ostrzejszego trądziku. Z czasem jednak objawy zaczynają tracić na sile.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*